Jak radzic sobie z przesileniem wiosennym??
Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Jak radzic sobie z przesileniem wiosennym??" z forum forum.plywanie.net/
Strona 1 z 1 • 1
filussek
Wto 04 Kwi, 2006
Ciekawi mnie czy kiedy juz jest wiosna macie przesilenia wisoenne mnie juz zlapalo ale powoli puszcza. Kiedy w sloneczny dzien idziecie na trening mijajac rowiesnikow ktorzy juz po szkole ciesza sie urokami wiosny nie jest wam żla?? Jak sie wtedy motywujecie do ciezkiej pracy na treningach?? Wszystkim ktorzy juz popadli w wiosnny dolek radze sie nie go szybko wydostac chociaz nie jest latwo i pracowac dalej na sukces
najlepiej jest jechać rano na trening i widzieć jak ludzie wracają dopiero z imprezy polewka jest jak jeszcze spotka sie znajomego
filussek
Wto 04 Kwi, 2006
Dobre niekiedy jak ide to widze takich ludzi wtedy dziekuje ze trenuje plywanie:):)
Mi już zimą żal było.. Oni siedzą w domu przed komputerkiem a ja stoję w srodku nocy na przystanku i na autobus czekam. Ale odrazu sobie myślę że może to że trenuję pływanie mi coś da a im nic.
fakt, trudno, dzisiaj gadałam z chłopakiem, że niebo niebieskie, chmurki, słoneczko, ptaszki śpiewają, cieplutko, a my musimy na basenie pracować. Poza tym nasz basen jest na tzn "Marsowych Polach" czyli wokoło boiska do kosza, nogi, place zabaw, ogólnie całe osiedle tu przychodzi, tłumy znajomków. Głupio, jak się idzie, co chwila mówi się komuś czesc, dzieciaki sie bawią, a my dla urozmaicenia na basenie. Ale później jak fajnie pojechać na wakacje na 3 dni (w tym roku do Gdyni), podczas, gdy reszta siedzi w tym samym miejscu i się nudzi.
Ja to mam wielkie kłopoty z tym..z wielka chęcią bym sobie dłużej pospał wyszedł gdzieś z kumplami ale niee trzeba trenowac i chodzić na treningi heh no cóż sam wybrałem życie pływaka i niech już tak zostanie =)
jak bylem mlodszy (a bylem! ;D) to nawet sie cieszylem ze moge trenowac i jak mi sie cos nie podobalo to zawsze moglem powiedziec: sorki mam trening/zgrupowanie/...
filussek
Sro 05 Kwi, 2006
i juz po problemie znow zawitala zima ciekawe na jak dlugo??
Zima to tam chyba u Was na śląsku..
Dobre niekiedy jak ide to widze takich ludzi wtedy dziekuje ze trenuje plywanie:)
zgadzam sie w 100 %
Dobra, tak źle i tak niedobrze. BYło zimno to było źle, że zimno, jest ciepło to też źle, że wszycscy wychodzą, bo jest ciepło.
chyba dobry temat, ja od kilku tygodni jestem wypruty i notorycznie zmoczony, może to przez pracę po 10 h w stresie i użeraniu sie z ludźmi i praca w japońskiej firmie ale masakra , jeszcze nigdy nie czułem sie tak słabo
kostek233
Wto 19 Lut, 2008
Jak jest już wiosna i lato to mi się jeszcze bardziej chce pływać xD Lipa jest tylko zimą i jesienią a tak to spox.
Ja osobiście to kryzys przechodzę zimą jak muszę wyjść z ciepłego domku i wejść do zimnej wody (ale to jeszcze najmniejszy problem), a potem jak już się rozgrzeje w tej wodzie i popływam to trzeba z niej wyjść na ten mróz na dworze.
Ja tam własnie najbardziej lubię zimą wychodzić (oprócz tego, że mi wlosy zamarzają ;] ) to mi wtedy tak przyjemnie ciepło w środku, mięśnie mnie grzeją, a wszyscy skuleni.
Strona 1 z 1 • 1