Hiperwentylacja
Wyświetlono archiwalną wersję wątku "Hiperwentylacja" z forum forum.plywanie.net/
Strona 1 z 1 • 1
Oprócz pływania lubie od czasu do czasu ponurkowac. Ostatnio trener(nie mój tylko instruktor ratownictwa) o*********ł mnie za to ze przed nurkowaniem robiłam hiperwentylacje. Nie wiem dlaczego. czy to jest niedozwolone? Wiem tylko ze po zbyt długiej hiperwentylacji mozna zatruc sie tlenem ale kilka mocnych wdechów chyba nie szkodzi a łatwiej sie wtedy nurkuje. Co sadzicie na ten temat?
filussek
Pią 12 Maj, 2006
Co to hiperwentylacja??
Chodzi o wdech wydech i pare powtorzen??
Już gdzieś były informacje o hiperwentylacji.
http://www.plywanie.dmkho...topic.php?t=555Trochę niżej
czy ryzykowanie wlasniego zycia jest niedozwolone? W polskim systemie prawnym w wielu wypadkach tak.
Co masz na mysli przez ryzykowanie własnego zycia.
filussek
Nie 14 Maj, 2006
W organizmie wytwarza sie Co2. Przez to mozez stracic przytomnosc.
pisalem o tym w temacie, ktory w sweij nieskonczonej laskawosci baska_delfin przywolala.
filussek
Pon 15 Maj, 2006
Tak rozumiem ale czy normalnie oddychasz tak gleboko i tak czesto?? Napewno nie wiec twoj organoizm nie jest do tego przyzwyczajony.
Kiedy robimy hiperwentylacje stoi nad nami trener. wiem że jesli sie zbyt długo oddycha mozna zatruć sie tlenem( my oddychamy góra dwie minuty). Nasz trener nie pozwala nam pływac powyżej dwóch basenów. Wiem ze gdy za długo przebywa sie pod wodą mozna sie zatruć dwutlenkiem węgla. Nie rozumiem tylko dlaczego na traningach moge robic hiperwentylację a na kursie juz nie. Dlaczego rózni instruktorzy maja do tego rózne podejście. Wg mnie hiperwentylacje można stosowac ale z umiarem.
andzia, z tego, co się interesuję, to hiperwentylacja to już zatrucie tlenem. następuje najczęściej po niej omdlenia. Cyzli nie możecie "robić" hiperwentylacji na treningach, może po prostu ćwiczenia oddechowe?
filussek, nie rozumiesz problemu: w hiperwentylacji wlasnie brak CO2 jest klopotem. Normalnie masz w nieuzywanych partiach pluc sporot CO2 nagromadzonego i to jest bardzo bardzo potrzebne... nie chce mi sie przepisywac wlasnego postu.
Ja juz od kilku lat mam hiperwentylacje na zajeciach i jeszcze nikt nie zamdlał. Zdarzałay sie wpady w tzw "euforię" ale z nikt nie zamdlał przez dwuminutową hiperwentylacje. po przepłynieciu od póltora do dwóhc basenów kręciło nam sie w glowach ale nikt nigdy nie zemdlał. Hiperwentylacji uczylismy sie stopniowo na poczatku oddychalismy krótko teraz coraz dłużej około dwóch minut. Przydaje nam sie na treningach kiedy mamy "interwał". To dosc przydatna wg mnie sprawa jesli sie umie bezpiecznie z hiperwentylacja obchodzić.
jj ptak, teraz Ty spróbuj wytłumaczyć.
filussek
Wto 16 Maj, 2006
Ja juz od kilku lat mam hiperwentylacje na zajeciach i jeszcze nikt nie zamdlał. Zdarzałay sie wpady w tzw "euforię" ale z nikt nie zamdlał przez dwuminutową hiperwentylacje. po przepłynieciu od póltora do dwóhc basenów kręciło nam sie w glowach ale nikt nigdy nie zemdlał. Hiperwentylacji uczylismy sie stopniowo na poczatku oddychalismy krótko teraz coraz dłużej około dwóch minut. Przydaje nam sie na treningach kiedy mamy "interwał". To dosc przydatna wg mnie sprawa jesli sie umie bezpiecznie z hiperwentylacja obchodzić.
Oczywiscie kiedy robisz to pod okiem opiekuna ktory sie na tym zna to nic wielkiego oprocz krecenia w glowie nie moze sie stac. Ale kiedy robisz to sam i masz o tym takie pojecia jak wcale to nie jest juz to takie kolorowe.
mnie to powiem szczeze... jest obojetne. Your Life Your Responibility. Nie dziwie sie trenerowi ze jest przeciw bo jak ktos sie utopi to bedzie z KK a na pewno z cywilnego scigany. Zdaje sie ze taki lancuch przyczynowo skutkowy jest itak zbyt dlugi dla niektorych.
Strona 1 z 1 • 1